... wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą ... W.Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli
Blog > Komentarze do wpisu

Podsłuchiwanie, podglądanie i tym podobne...

Moja Kochana Przyszła Synowa ( piszę tak miło bo ją lubię!) dostrzegła wczoraj adres mojego bloga. A stało się tak przez partactwo O., ale także jakieś czary mary komputerowe też brały w tym udział. Zwłaszcza podejrzany jest program Picasa. Otóż skopiowałam z pulpitu folder ze zdjęciami Kościoła, a wgrały się do jej komputera (O. użył Picasa?) także zdjęcia, które miałam w Picasie. A w tamtym folderze niektóre były z adresem bloga, bo je kiedyś publikowałam! Normalnie się zaczerwieniłam! Co mi pozostało?

- Proooooszę Cię, zapomnij ten adres!

- Na pewno nie będę tam wchodzić, bo jeszcze coś o sobie przeczytam. I będzie mi przykro!

Mało (albo wcale) piszę o przyszłych synowych, bo są fajne, bo generalnie lubię ludzi, bo gderać będę za jakieś dwadzieścia lat!;) Choć zdaje mi się, że chyba coś poczyniłam na temat byłej, na całe szczęście już nie panującej, ale to przecież jest doskonale zrozumiałe!;)

Dziewczyna (przyszła synowa, znająca sekretny adresik) ma rację! Nie warto podglądać, podsłuchiwać i podczytywać! Nie warto, bo życie jest za krótkie, by dopuszczać do siebie jedynie słuszne, ale mało obiektywne "prawdy" o sobie, tyle, że inaczej.

Kiedyś (muszę się do tego przyznać) zdarzyło mi się podsłuchiwać rozmowę(zaraz za drzwiami, czyli słyszalność była znakomita) mojej odwiecznej oponentki z drugą moją odwieczną oponentką! To było straszne! Nigdy już (ani wcześniej, ani później) nie usłyszałam tak okrutnych;) charakterystyk dotyczących mnie samej:)! Mocno to odchorowałam.   

Dzisiaj już wiem, że przecież najbardziej prawdziwa to ta opinia, którą my sami o sobie mamy! W każdym razie, ja jestem ze swojej bardzo zadowolona!;P

  

poniedziałek, 21 marca 2011, kocurkowata

Polecane wpisy

Komentarze
2011/03/21 18:59:47
Najchętniej innych obnażają ci,którzy sami najwięcej mają do ukrycia.Kiedy przeczytałam to zdanie,przestałam przejmować się tym ,czy ktoś o mnie mowi źle ,czy nie....I zgadzam się z Tobą w zupełności...Pozdrawiam wiosennie...jm
-
2011/03/21 20:47:37
Ja chciałabym podsłuchać/poczytać o sobie, byleby to było wyrażone/ napisane kulturalnie i w miarę obiektywnie.
Twoimi pięknymi i na bardzo wysokim poziomie zapisami nikt nie może poczuć się urazony, więc Kocurkowata, proszę bez obaw i objekcji, ze przyszła synowa tu zajrzy.
Ale tak po prawdzie to ja nie chciałabym by na mój blog trafiła np moja synowa, mój ślubny czy syn (córka czyta i to mi nie przeszkadza). Piszę bowiem często o nich dość zgryźliwie (jak mnie do tego swoim zachowaniem sprowokują;)))
-
emka1216
2011/03/21 21:14:27
Mnie nie są potrzebne wiadomości, których ktoś nie chce mi przekazać. A ciekawość w takim przypadku może okazać się drogą do wewnętrznego piekiełka
-
2011/03/21 22:15:26
Najbardziej prawdziwa opinia, to ta, która same o sobie mamy? Zaskoczyłaś mnie, bo nie wiem, czy tak na pewno wszystko wiem o sobie. Czasem jednak potrafi mnie ktoś zaskoczyć, kiedy mówi: -bo ty jesteś.....
Nie tak dawno podsłuchałam naradę rodzinna, na która nie zostałam zaproszona, a dotyczyła mnie, mojego lubego i mojej córki. Było mi bardzo przykro, bo jeden z braci chciał mi odebrać darowiznę zapisana przez rodziców, której się już dawno zrzekł. Bardzo to przeżyłam. Pięknie piszesz o synowych. Kurczę, dlaczego moja tak nie mówiła kiedyś o mnie? A może się mylę, bo nic na ten temat nie wiem...
Pozdrawiam serdecznie.
Belita
-
2011/03/21 22:16:56
Ależ jestem roztrzepana - myślałam o mojej byłej teściowej, a nie o synowej, gdyby co.
Belita
-
zjedz_mnie
2011/03/22 10:59:50
Gdyby teściowe były takie jak Ty, to kawały o nich nie miałyby racji bytu ;]
-
emka1216
2011/03/22 11:03:49
A może to kwestia steerotypowego podejścia do tesciowych? Trochę wyrozumiałości i zrozumienia i w wiekszości przypadków będzie ok. Oczywiscie są wyjątki.
-
2011/03/22 17:12:05
Lubisz pisać? Chcesz żeby przeczytało Ciebie więcej osób? Przyślij swój tekst do nas. Bądź Twórcą Czasopisma tworzonego przez wszystkich Czytelników.

Wirtulandia.pl - Tworzymy Czasopismo. Tworzymy Historię.
-
2011/03/22 18:57:44
Am - ale czasem podsłuchujemy lub podglądamy nie z próżności..., ale z lęku. Pozdr. K:)
-
2011/03/22 19:01:01
Veanko - obgadujący i de facto szkalujący o formę zazwyczaj nie dbają!:) Każdy blog jest nieco ekshibicjonistyczny, no chyba, że traktuje o jedzeniu, albo jest turystyczny, czy robótkowy. Duzo zdrowia!
-
2011/03/22 19:03:15
Enko - racja święta, najświętsza! Mnie obgadujące całkiem się dobrze miały, w przeciwieństwie do mnie, niestety. Ale młodsza i bardziej wrażliwa wtedy byłam...;)
-
2011/03/22 19:05:43
Dr - O! Ja jednak rodzinne narady, tym bardziej majątkowe i beze mnie, doradzałabym podsłuchiwać! Tutaj zasada "nic o nas bez nas" jest konieczna do zastosowania:)))!
-
2011/03/22 19:08:04
Dr - i jeszcze coś bo zapomniałam. Pocieszę Cię. Moja teściowa nie była najgorsza, ale ostatnio... - biorę to na karb wieku, choć generalnie jest bardziej światła niż O.:)) A moje przyszłe synowe są naprawdę miłe!
-
2011/03/22 19:09:01
Zjedz mnie - kawały są o matkach żon. A ja jestem matką mężów! Ot o cała zagadka!
-
2011/03/22 19:14:06
Emko - tak, ale generalnie kobiety czas mniej oszczędza niż facetów. My jesteśmy bardziej emocjonalne, dzielące włos na cztery włosiętka, itd..., a w trakcie klimakterium i po..., czasem nie jest najlepiej! Chociaż to zależy od genów pewnie i nie należy generalizować.

Stąd teściowie są niby lepsi, mniej konfliktowi...
-
2011/03/22 20:18:49
Cholipsztyk! Nie jestem pewna, czy wiem o sobie wszystko!
Moja Synowa bardzo zawoalowanej prawdy o sobie w moich dziennikach nie umiała przetrawić. Pisałam zresztą o tym, że znowu mnie znalazła. Dlatego doskonale rozumiem Twój niepokój, chociaż wydaję mi się, że Twoja Synowa jakaś taka bardziej "Ludzka"!
-
pharlap
2011/03/23 10:48:51
Do pisania blogu zachęcił mnie mój syn przed moim wyjazdem do Polski na kilka miesiecy. Powiedział - tatusiu, jak wrócisz to bedziesz to samo opowiadał przez kilka miesięcy. Ty wiesz jakie to nudne? Pisz blog i podaj adres swoim znajomym, wtedy nie bedziesz tak nudził. Posłuchałem i tak leci już piąty rok. Oczywiście narzuce to sporą autocenzurę, ale uwazam ze to dobrze. Jesli miałbym się rozwodzić ze swoimi problemami przed gronem nieznanych mi ludzi, to chyba już byłoby ze mną bardzo źle.
-
pharlap
2011/03/23 10:54:58
I jeszcze wskazówka techniczna do autorki tego blogu. Usługi googla takie jak gmail, picasa , google dokumenty, blogger i inne, a również poczta gazety, która nalezy do domeny gmail, mają taką uroczą własciwość, że jesli się zamknie ekran bez wylogowania, to komputer nadal pamieta ostatni login i uzyje go przy następnej okazji. A zatem radzę wylogowywać się z każdego serwisu google, a już absolutnie jesli się go uzywa na cudzym komputerza.
-
2011/03/24 16:32:06
Mam normalne ( przyszłe ) synowe! Ale Twoja może sprawia ( według Ciebie ) takie wrażenie, w każdym razie trzeba szukać nici porozumienia. Tylko czasem to nie jest łatwe!
-
2011/03/24 16:39:33
Pharlap - zawsze mi nieco (:)) humor poprawiasz swoim dowcipnym widzeniem świata. Też piszę bo więcej osób mnie czyta, niżby słuchało. Poza tym polemistów jest mniej niż w dyskusji "wręcz", "oko w oko", jesli tak można powiedzieć, a raczej napisać:)

Piszesz, że byłoby z Tobą źle gdybyś się zwierzał ze swoich problemów. Ależ, my kobiety ( w przewadze) tutaj to właśnie robimy!:)

Dzięki za pomoc i wyjaśnienie zakusów czujnego brata Google:)
-
marga77
2011/03/24 16:48:19
hmmm. .wlasnie sie zastanawiam kiedy jest sie prawdziwa tesciowa czy jak sie ma ziecia, czy synowa...ziec moj sobie moze czytac do wypeku i tak nic nie zrozumie, a synowej jeszcze niet ;)
no i z ostatnim zdaniem w pelni sie zgadzam, nie ma jak to opinia wlasna ;P
sciskawy posylam!
-
2011/03/24 16:54:06
Marga - nie wiem kiedy, ale ja jestem teściową z doskoku. Widujemy się bardzo rzadko, częściej wirtualnie, a jeden syn z synową ( Ona narzuciła taki standard ) zjadają z nami niedzielny obiad, gdy są w P-niu oczywiście. I to mnie bardzo cieszy. Niedzielne obiadki u teściowej! Całuski K. :)
-
2011/03/24 21:32:46
Nieważne o czym się pisze, ważne aby robić to z przekonaniem.
-
2011/03/24 21:56:47
Babciu - ... i z emocją... Gdy ona jest, wpis porusza. Ale czytamy nie tylko to co porusza. Czytamy też informacje. B-ki K. :)
-
2011/03/24 22:33:03
To moje podsłuchiwanie wtedy, było zupełnie niezamierzone. Było przypadkowe, ale wcale nie żałuję.
Pozdrówka.
Belita
-
2011/03/25 20:24:28
Dr - ale byłaś w odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu, z ręką na pulsie. Palec Boży! Zdrówka! K.
-
2011/03/28 00:58:48
Trzymam sie zasady :-)))) nie podsluchuj, bo mozesz uslyszec cos nieprzyjemnego o sobie. Do ludzi podsluchujacych nie mam zaufania. Czasami sa, jednak, sytuacje, ze slyszy sie rzeczy zabawne i wesole przypadkowo, i wtedy jest fajnie! :-)))
-
2011/03/28 18:59:47
prawie zawsze lepiej nie słyszczeć tego, czego nie mają odwagi nam w oczy powiedzieć, prwie zawsze jest to mało prawdziwe, i mało przyjemnie:)
-
2011/03/28 20:33:20
Witaj Kristofko - zasady trzeba mieć:) ale czasem ucho świerzbi. Tak sobie jednak myślę, że są takie sytuacje, a w zasadzie tacy ludzie, od których prawdę usłyszy się wyłącznie podsłuchując. Co nie znaczy, że żyję ze szklanką z jednej strony na ścianie a z drugiej przy uchu:)))
-
2011/03/28 20:36:49
Dew - ale tylko prawie:)) Ja mam taką zdolność, że po twarzach odczytuję myśli. Raz podsłuchiwałam i nie było to miłe. Znam natomiast ludzi, którzy są słynni z tego, że podsłuchują notorycznie. Zwłaszcza w niektórych firmach takie incydenty mają miejsce;)))