... wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą ... W.Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli
Blog > Komentarze do wpisu

Błędne siostry - Renata L. Górska

      "Czasem ucieczka w zacisze karkonoskiej głuszy staje się jedyną drogą do zrozumienia przeszłości i poszukiwania szczęścia." Jakże osobiście dla mnie brzmią słowa z okładki powieści "Błędne siostry" Renaty L. Górskiej. Byłam przecież niedawno w Karkonoszach, zamknięta wprawdzie nie w tajemniczej chacie na wzgórzu, ale w pokoju jednoosobowym jednego z tamtejszych sanatoriów. Nie w samotni wraz z intrygującym Arminem i przypatrującymi mi się z ukrycia sarenkami, a wśród kuracjuszy o podobnym do mojego stanie zdrowia:). Też miałam czas pomyśleć, oczywiście miałam chwilę by poszukiwać jakichś doktryn, myśli.

   Ale przede wszystkim tam właśnie zaczęłam się delektować spotkaniem z "Błędnymi siostrami".

"Błędne siostry" Renata L. Górska Wydawnictwo Prószyński i S-ka 2012.

     Karola, Polka mieszkająca od wielu lat za granicą, jest przekonana, że ma pragmatyczne nastawienie do życia, mimo że nie pasuje do istniejącego porządku świata. Pragnie jakiejś wspólnoty, ale nie wierzy, że ludzie są z gruntu dobrzy. Pragnie też asymilacji, przygarnięcia przez nowe środowisko, w którym jako emigrantka była "stamtąd", jednak to też nie wychodzi. Karola od dawna sporo wie jaki jest porządek rzeczy, i  że "wszystko pod niebem ma swój czas". Jest przekonana, że potrzeba rodzi symboliczną moc słowa i że niektóre z nich są "jak plewy", podczas gdy inne "to są słowa doskonałe". Rozczarowując się całokształtem kręci się w kółko, odwyka od ludzi, mija w komunikacji z nimi, tym samym upewniając się co do jakości świata: "ostrożności nigdy w nim nie za wiele".

   Leczenie farmakologiczne objawów psychosomatycznych w postaci uciążliwej migreny przynosi niewielką ulgę, zalecenie lekarskie jest krótkie - powrót do Polski, do korzeni. To w Karkonoszach okazuje się, że Karola nie może powiedzieć o swoim życiu prywatnym i statusie zawodowym: "jest dobrze". Przyznaje przed sobą, że jest emigrantką. "Emigrantka - słowo będące obietnicą, utratą złudzeń, losem". Podejmuje kombinatoryczną zabawę z literami i symbolami w słowie "emigrantka", co prowadzi do pierwszych odkryć i wniosków. Tajemnicze słowo "engram" okazuje się być zgodne z celem jej pobytu w Polsce, opisuje "ślad pamięciowy, podstawę późniejszego odtwarzania zdarzeń". Jednakże, kody pamięci Karoli nie są kodami prawdy. Jest ostrożna, jednocześnie zdając sobie sprawę, że nie może żyć w bagnie życiowych pozorów, jak jej przyjaciółka Danka, rozgrywająca z życiem twardą partię - coś za coś, rola za rolę, i oby nie wypaść z gry, bo wtedy nikt ci nie pomoże.  

    Pojawiająca się ponownie w życiu Karoli siostra Kinga otwiera po kolei matrioszki skrywające rodzinne tajemnice. Nie dzieje się to jednak w sposób znany z odkrywania rosyjskich drewnianych babuszek - najpierw zdejmujemy największą. Tutaj, w siostrzanej grze niedopowiedzeń największa matrioszka czeka nieodkryta do końca partii. Czy Karola i Kinga będą miały siłę zapłacić światu za jego prawdę i wyzbyć się gniewu, który pozwalał wprawdzie jakoś żyć, ale jednocześnie nasączał ich wzajemne siostrzane relacje złością i nienawiścią? Czy retrospekcja dokonana w Polsce wyzwoli bohaterkę? Czy nadal będzie się spierała z losem? I jaką rolę w ewentualnej przemianie Karoli pełni przystojny i charyzmatyczny Armin - tajemniczy współlokator domu na wzgórzu? 

    Na powieść "Błędne siostry" składają się słowa piękne, tworzące doskonałe zdania, które to - wraz z intrygującą fabułą - budują nieśpieszną, tajemniczą i piękną opowieść, zawierającą całe pokłady mądrości i znajomości psychiki ludzkiej. Dzięki temu, a także wiedząc, że powinnam powieści Renaty L. Górskiej czytać uważnie, mam zagwarantowaną radość z obcowania z bardzo dobrą prozą.  

poniedziałek, 11 czerwca 2012, kocurkowata

Polecane wpisy