... wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą ... W.Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli
Blog > Komentarze do wpisu

Zamek w Książu - 1 cz. wystawa kwiatów

   Coś mnie ciągle odciąga od finalizowania trzeciej powieści, brak koncentracji, ucieczki myśli, czy co? Muszę sobie kupić Bodymax:) A może dwie poprzednie nie chcą we mnie wybrzmieć? To może w międzyczasie napiszę coś lżejszego na blogu?

   Do dzieła.

   Zamek w Książu pewnie zna każdy Polak, większość Niemców, co drugi Czech, jak jest ze Słowakami, nie wiem. Ja nie znałam, toteż będąc w Szczawnie, prędko się tam udałam. Było upalne majowe popołudnie, akurat dobra pora na wycieczkę do miejsca ocienionego i o grubych murach. A do tego, jak się okazało, ukwieconego i przez lud wszelaki oblężonego, bowiem odbywała się coroczna wystawa kwiatów.

   Było na co poparzeć. W oko mi powpadały (nie dosłownie oczywiście) drzewka bonsai (następnym razem może opublikuję kilka fotek), no i wiązanki niektóre - faworytką jest żółto niebieska kula, na końcu fotoreportażu. Ponieważ nie udało mi się zrobić zdjęć całego zamku - to olbrzym nad olbrzymy - pokazuję dwie miniatury ze Skansenu Miniatur w Kowarach. To dwie pierwsze fotki. Prawda, że trudno poznać, że to nie oryginał?   

piątek, 22 czerwca 2012, kocurkowata

Polecane wpisy