... wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą ... W.Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli
Blog > Komentarze do wpisu

Kasika Mowka - Katarzyna T. Nowak

   Powieść, o której chcę dzisiaj napisać przeczytałam prawie dwa miesiące temu, a nadal pulsuje we mnie nieco duszną atmosferą wykreowaną przez Autorkę, sceny przesuwają się jak w filmie i ciągle pozostają w myślach, wymuszają zastanowienie. Dlaczego? Bo zawierająca się na zaledwie 113 stronach historia uderza obrazami z niesłychaną siłą (bez względu na literackie upodobania), przy okazji narzucając odbiorcy przymus doczytania "międzysłowia" opowieści. 

 "Kasika Mowka", Katarzyna T. Nowak, Wydawnictwo Literackie, 2010

   Zamknięte kutą bramą krakowskie podwórko w centrum gwarnego miasta tworzy świat zamknięty przed tym co na zewnątrz, a zwłaszcza przed wszelkim złem płynącym od nieuków, matołów, "Onych" i generalnie od złych ludzi. Jednak czytając domyślam się, że w tej kamienicy toczy się życie. Wczesnym rankiem na podwórko opada szara mgła, zwiastująca upał, gruchają gołębie. Słyszę stukające naczynia, to lokatorzy kamienicy zaczynają dzień, czuję zapach gotowanej kapusty i widzę jak otwierają się okna, a potem... między doniczkami z wykwitłą pelargonią wypatrujacych "lepszego świata" lokatorów, albo wietrzące się pierzyny. Wiem też, że niedaleko od zamkniętej kutą bramą kamienicy jeżdżą tramwaje i samochody, gdzieś w pobliżu ktoś rozmawia, słychać śmiech, a o 12.00 w południe na żywo hejnał z Wieży Mariackiej. Nieznajomy gra na gitarze balladę, raz ciszej, raz głośniej. Ta powieść zabrzmiała mi jak ballada właśnie. To sobie dopowiadam, to moje odczucia.   

   Kasika Mowka (jak sama się nazwała), to mała dziewczynka zaopiekowana, a raczej zaaresztowana przez patologicznie egoistyczną babcię. Dziecko jest oddzielone od rodziców, nie chodzi do przedszkola, potem do szkoły, uczy się w domu, w wieku pięciu lat potrafi czytać, chwilę potem ma przeczytaną "wielką literaturę" i poczynione pierwsze literackie próbki, które notuje w zeszytach. Ta bardzo inteligentna dziewczynka sama o sobie mówi, że potrafi wymyślać historie. Kasika Mowka jest przygotowana by tworzyć światy, literaturę, ale nie potrafi żyć. Codziennie rano babcia sznuruje jej buty, wieczorem myje w wannie. 

"(...) myłaś mnie, sparalizowaną strachem, samotnością, monotonią, klaustrofobią, brakiem "onych"... I nic nie widziałaś, babciu."

   W takich okolicznościach dziewczynka dorasta, staje się kobietą, doznaje pierwszych seksualnych inicjacji. Buntuje się czasem, owszem, jednak by bunt był skuteczny potrzeba posiąść kilka życiowych umiejętności.   

Świat jest zły Kasiko”, mówiłaś babciu, gdy byłam mała. Jakże się myliłaś. To nie świat, babciu, nie świat…"

   To bardzo wstrząsająca powieść! Przeczytajcie, polecam serdecznie!

   A oto, co powiedziała Autorka - Katarzyna T. Nowak.  

piątek, 31 sierpnia 2012, kocurkowata

Polecane wpisy

Komentarze
2012/09/01 06:40:59
nie mam nastroju na takie dolujace ksiazki, powierzchowna sie w tym.temacie zrobilam, dobry skandynawski krymilam i literatura lekka, jak np Chmielewska u mnie rzadza ... :)

buzi :*
-
2012/09/01 10:24:01
Margo - do kryminałów, zwłaszcza skandynawskich muszę podejść, bo na razie mam na nie takie same baczenie jak na jeża. Chmielewskiej Lesia nie mogę przebrnąć, a kiedyś ją czytałam i lubiłam, może znów przyjdzie na to czas. Generalnie od trudnych tematów nie uciekam, potrzebuję czasem by coś lub ktoś :) mną wstrząsnął. A dobrych komedii, jakie chętnie bym przeczytała, nie widzę. Może źle szukam..... W ogóle uważam, że ma się "nastroje" na literackie gatunki :) całusek iw
-
2012/09/01 11:02:04
swiete slowa, nastroje takze i literackie sa, chociaz Mistrza i Malgorzate, to zawsze i na okraglo moge :)))
-
2012/09/01 15:59:48
Mistrz i Małgorzata - kiedyś mi się podobała, a czy teraz? Nie wiem. Muszę znaleźć na półce :)