... wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą ... W.Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli
Blog > Komentarze do wpisu

Spacery, książkoterapia, piknik

Muszę i chcę się wytłumaczyć. Mea culpa. Ale Kochani, nie chcę się wyłgać, przyjmę każdą krytykę mojego pasywnego podejścia do blogowego pisarstwa. Tak z grubsza i szczerze, nie pisałam bo było zimno i myśli skupiłam wyłącznie na cieple. Kiedyś zimą sypiałam przy otwartym oknie, jak to było możliwe, skoro w mijającym "sezonie grzewczym" na kołdrę wrzucałam koc, a i tak często to nie wystarczyło? :) 

Dzisiaj na termometrze widzę plusy, wreszcie zaświeciło słońce, to i duch we mnie wstąpił mniej leniwy.

Pomyślałam, że zapoznam Was, moi Kochani, z koleżankami po piórze, z którymi (Joasia Opiat-Bojarska i ja) odwiedzałyśmy w te zimowe i wiosenne ale zimne dni (jeszcze jest kilka spotkań przed nami) wielkopolskie Biblioteki. Widziałyśmy wiele pięknych miejsc, nowoczesnych, odremontowanych, skomputeryzowanych, prowadzonych z pasją, z miłością. Wiemy już, że czytelnictwo nie spada, by przeczytać naszą książkę (nie tylko) czasem trzeba się zapisać i oczekiwać w kolejce:) Wiemy też, że czytelniczki lubią polskie kobiece pisarstwo. 

Za spotkania bardzo mocno dziękujemy Uczestnikom i Organizatorom. 

Cudnie jest, że podoba się forma naszych spotkań, kiedy jest spora frekwencja i słyszymy komplementy, że nie jest drętwo, mało zabawnie, sztampowo. Wczorajsze spotkanie trwało dwie i pół godziny i pytaniom nie było końca. Piękne to są chwile, kiedy okazuje się, że czytający naszą powieść dostrzeże to co chciałyśmy przekazać, kiedy znajdzie na stronach naszych książek rozrywkę, emocje, myśli, które zatrzyma na dłużej. Wtedy chce się pisać, chce się tworzyć byty, sceny, dylematy, nowe życia, nowe historie i wypuszczać w świat. Jak przygotowane do życia dzieci, albo jak gołębie...

Oto moje znakomicie piszące koleżanki, których twórczość bardzo polecam. Czytałam przynajmniej po jednej książce każdej z koleżanek, więc wiem co mówię, a raczej co piszę. :)

 

 

 

sobota, 13 kwietnia 2013, kocurkowata

Polecane wpisy

Komentarze
2013/04/13 19:44:30
kiedys sie w Poznaniu zjawie! :***
-
2013/04/14 20:43:25
Margo, jak zawsze, zapraszam! Całus - iw :)
-
2013/04/20 19:13:20
Bardzo dobry pomysł przybliżenia nam Koleżanek po piórze. Przynajmniej wiadomo, czego szukać!
Pozdrawiam serdecznie!
-
2013/04/21 13:58:28
To się cieszę Fuss :) Sama wiem, jak trudno z gąszczu książek (jakie wychodzą) wyłowić ciekawe. Pewnie nigdy bym nie dowiedziała się, że literatura polska to nie tylko to co leży na stołach w Empiku, gdybym nie zaczęła wydawać. Poznałam naprawdę świetnie piszące koleżanki. Polecam!

Pozdrowienia czułe! :)