O autorze
Tagi
... wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą ... W.Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli

Piszą o mnie

niedziela, 07 października 2012

Dzisiaj popełnię wpis zastępczy. Tak się porobiło, że świadomie i z rozmysłem zajęłam sama sobie czas wolny, to i pisanie notek na blog mi nie wyszło :( - za co przepraszam, izwinitie, sorry.

 

"Mężczyźni, którzy mieli nagie myśli" - to oczywiście żart. Napiszę co o mojej pierwszej książce powiedzieli, czy napisali faceci, zrobię to oczywiście w skrócie i przytoczę nie wszystkie opinie. Przy czym, do tej pory niaakceptacja pochodziła od kobiet, co oczywiście niczego nie oznacza.

 

Pierwszym czytelnikiem był mój chop (sam chciał), który nie utożsamił się ani z Bogusiem, ani z Julianem, ani nawet z Jerzym. Książka mu się podobała, ale dlaczego, nie napiszę - po prostu nie wypada :)

 

Potem w gazecie ukazała się notka pisana ręką mężczyzny (wydanie papierowe przechowuję dla potomnych) - oto fragment:

"(...) autorce udaje się pokazać historię, która nie popada ani w romansowy banał, ani w epatowanie tragediami (...). Wrażenie robi styl - kiedy trzeba poetycki, a innym razem komediowy lub nawet dramatyczny. Brawa należą się też za świat przedstawiony, bo współczesna Polska sportretowana została uważnie i prawdziwie"

 

Nastepnie przeczytałam w mejlu opinię kolejnego czytelnika:

"(...) w pierwszej osobie i nie ma przeskakiwania z osoby na osobę i z tematu na temat, rozdziały trochę króciótkie, ale każdy następny wiąże się z poprzednim, to tak jakbym pamiętnik, czy biografię czytał. Cudowne poznańskie klimaty, piękna narracja, a ile Ciebie w tym wszystkim to Ty tylko wiesz. (...)"

 

I jeszcze słowa kolejnego Pana na forum:

"Powieść „Nagie myśli” Iwony Walczak - to literatura kobieca. Co nie oznacza, że facet, taki jak ja nie znalazł w niej nic ciekawego. Przede wszystkim jest to powieść szalenie soczysta (dlatego okładka tej książki moim skromnym zdaniem absolutnie nie pasuje do niej) - zawsze zastanawiała mnie niezrozumiała psychika kobieca: jak można być jednocześnie tak bardzo emocjonalnym i pragmatycznym w szczegółach, jak można jednocześnie pragnąć czegoś innego i zgadzać się z pełną cierpliwością na taką rzeczywistość, jaka jest nam dana.

W tej książce sekrety babskiego myślenia są ujawnione. W zasadzie to mogło by się wydawać - banalna historia o niespełnieniu w związku, w którym mąż, matka a także częściowo siostra, dla własnej wygody, trują. No i o znalezieniu wyjścia z tej sytuacji.

Powrót do starej rzeczywistości po burzach i nawałnicach okazuje się zwycięstwem.

Natomiast o facetach pada w tej książce zdecydowanie mniej myśli, jedna mi jednak utkwiła w pamięci (akurat zwycięski konkurent do serca bohaterki wypowiada się o jej mężu-rogaczu):

„Siedziałaś w tej mordowni, jakby wycięta z innego obrazka... Jak uciekinierka od pętaka, który potrafi walczyć z wyimaginowanymi siłami, a nie targać się z życiem...”

Te słowa są akurat bardzo celne w tej książce, jak się nawet o tym pomyśli to ta walka z wyimaginowanymi siłami to jakby specjalność wielu panów, a z drugiej strony - no dobrze, wszystko cacy, ale czy nie jest tak, że każdy z facetów w swoim życiu staje do walki z własną imaginacją, z motyką na słońce, tylko jednym się jakoś udaje, a innym trochę gorzej.

Gdzie leży ta recepta na sukces, która pozwala zgarnąć pulę dla siebie, zostawiając innym samcom ochłapy, wręczone do tego jakby z uśmiechem?."

 

Zaś kilka dni temu leczący moją nieuleczalność Profesor uderzył w te słowa:

"Przeczytałem "Nagie myśli" - to bardzo emocjonalna proza kobieca. Mężczyźni tacy nie są, nie mają takich problemów, nie mają takich emocji... A nie może pani pisać kryminałów? Takich jak Stieg Larsson?" :)))

 

poniedziałek, 10 września 2012

 

    Kochani, jeśli chcecie dowiedzieć się o mnie "ciut":) więcej, to polecam dzisiejszy wpis na blogu Sabiny, która zainteresowała się moją skromną osobą, zaproponowała piękny wpis, potem dopieściła moje wynurzenia :) i opublikowała.

Czuję się dopieszczona!:) Dziękuję Sabinko!

 

Oto link: http://sabinkat1.blogspot.com/2012/09/abciwony-j-walczak.html

 

    Przy okazji bardzo polecam ów blog, tam dowiecie się o nowych pozycjach książkowych, przeczytacie recenzje, a także zapoznacie się wirtualnie:) z rodzimymi autorami! 

    Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w konkursie ogłoszonym przy okazji ABC - szykuję też niespodzianki! :)